Gmina zarządziła zrobienie kanalizacji w miejscowości, gdzie mieszkają moi rodzice. Działka została przekopana, kanalizacja została zrobiona i rury zostały zasypane. Następnie gmina zarządziła, że każdy mieszkaniec indywidualnie ze swoich środków pieniężnych ma przyłączyć się do powstałej kanalizacji. Odległość od zasypanych rur do domu jest spora i taka inwestycja wyniesie od 6 tys. do 10 tys. złotych. Moich rodziców na to nie stać. Czy gmina może grozić karą pieniężną i wymuszać zrobienie przyłącza do kanalizacji?. Co w takim wypadku moi rodzice mogą zrobić? Jaki dokument należy złożyć, aby nie dostać kary?
W sytuacji gdy gmina inwestuje dla dobra ogółu mieszkańców a Ci są oporni i wyłamują się z współuczestniczenia w takiej wspólnej inwestycji gmina może wywierać na nich nacisk. Może się to odbywać poprzez zagrożenie różnego rodzaju konsekwencjami. Jeśli jednak któregoś z mieszkańców nie stać na udział w takiej inwestycji, to taki przypadek powinien być załatwiany z uwzględnieniem indywidualnej sytuacji. Kara w tym wypadku nie rozwiązuje żadnego problemu.
Władze gminy mają obowiązek prowadzić politykę i inwestycje by poprawić sytuację ogółu jej mieszkańców. Gminy i przedsiębiorstwa wodociągowe i kanalizacyjne są zobowiązane do budowy sieci. Jednakże budowę przyłącza do tej sieci musi pokryć już sam właściciel nieruchomości prywatnej. Trzeba więc wyraźnie odróżnić inwestycje gminne od inwestycji prywatnych. A jak wiadomo każda inwestycja podnosi wartość nieruchomości. Zatem gmina nie może przeznaczać środków gminnych na prywatne nieruchomości, bowiem są to środki wszystkich mieszkańców. Może ona finansować inwestycje wspólne a nie prywatne.
Każda gmina prowadzi własne działania w kierunku uzbrojenia danych obszarów z zabudową mieszkaniową. W większości gmin można skorzystać z programu dofinansowania przyłączy kanalizacyjnych i przydomowych oczyszczalni ścieków. Nabór trwa najczęściej w pierwszym kwartale każdego roku.
Warunkiem ubiegania się o dotacje jest nieposiadanie względem gminy zaległości z tytułu podatków i opłat lub innych płatności. Wysokość dotacji niestety nie pokryje całości kosztów. Jest to najwyżej 50% kosztów a często w wielu gminach nawet mniej. Gdy właścicielowi nieruchomości brakuje także tych środków, to pozostaje co najwyżej spróbować napisać prośbę o rozłożenie kosztów na raty. Maksymalny czas na jaki takie rozłożenie może nastąpić to 10 lat.
Jeżeli główna rura była zakopywana w gruncie należącym do Pani rodziców, to po pytanie - na jakiej zasadzie udostępniona została ich własność? Czy była jakaś umowa służebności przesyłu, ustalone jakieś odszkodowanie za korzystanie z nieruchomości? Czy może Pani rodzice zrzekli się roszczeń z tego tytułu? Po drugie pytanie dlaczego Pani rodzice od razu nie zadbali o to, by zostało wykonane takowe przyłącze do ich budynku, skoro gmina korzysta z ich gruntu?
Przynajmniej tak wynika z Pani opisu, że Pani rodzice udostępnili swój grunt na tę instalację. Być może można było wynegocjować, że w ramach korzystania z gruntu wykonano by przyłącze. Warto podkreślić, że podłączenie do kanalizacji nie może być uzależnione od zawarcia umowy o zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków.