Mieszkam w mieszkaniu komunalnym po dziadku, nie mam tytułu prawnego do zajmowanego lokalu. Sąd orzekł o eksmisji. Nic jeszcze nie otrzymałam z sądu. Czy rzeczywiście zostanę eksmitowana z lokalu po moim dziadku? I jeśli tak to gdzie, bo nie mam gdzie mieszkać. W jakim czasie mogę spodziewać się nakazu eksmisji? Czy można w jakiś sposób ubiegać się o wydłużenie tego czasu? Zwrócić się o to do komornika lub do administracji? Czy mam czekać, czy może coś zrobić?
Niestety tak. Orzeczona przez sąd eksmisja (jeśli nie przyznano Pani lokalu socjalnego w wyroku) oznacza, że może Pani pewnego dnia zostać eksmitowana w trybie egzekucji (komornik z Policją) np. do noclegowni albo innego tymczasowego miejsca.
Bez wątpienia nie należy biernie siedzieć i czekać. Jeśli Pani sytuacja materialna to uzasadnia, to powinna Pani niezwłocznie starać się o przyznanie od gminy lokalu komunalnego. Czeka się na nie wiele lat, więc im szybciej złoży Pani wniosek, tym szybciej czas ten minie, póki jeszcze ma Pani gdzie mieszkać.
Jeśli nie złożyła Pani w zakreślonym terminie odpowiedniego wniosku, to sąd II instancji nie przyśle Pani wyroku. Sąd nie działa automatycznie w prywatnych sprawach. Wszystko dzieje się na wniosek osób zainteresowanych. Miała Pani prawo być na rozprawie, a jeśli Pani nie była, to w Pani interesie jest ustalić, jaki wyrok zapadł i pisać wniosek o doręczenie takiego wyroku. Szybkość tego, co może się dziać, zależy tylko i wyłącznie od działań, jakie podejmie gmina (właściciel lokalu).
Po uprawomocnieniu się wyroku ten, do kogo należy mieszkanie, może wystosować jeszcze do Pani wezwanie do dobrowolnego opuszczenia lokalu. Potem gmina może już kierować sprawę do komornika. Nie ma czegoś takiego, jak wydłużenie czasu, bo każdy w nieskończoność przedłużałby sobie w ten sposób czas zamieszkiwania. Aczkolwiek tak jak pisaliśmy jest to w gestii gminy, więc może Pani się tam zwracać pisemnie. Może też zostać nałożone na Panią dodatkowe odszkodowanie za dalsze bezprawne zajmowanie lokalu i Pani zobowiązania (zadłużenie) będą narastać.