Zawarłam umowę najmu lokalu na czas nieoznaczony. Nie wiem, czy można to nazwać umową, bo są to spisane dane osobowe i oświadczenie, że właściciel wynajmuje mi lokal oraz kwota czynszu wraz z podpisami stron. Zamieszkiwałam tylko przez tydzień i z powodu problemów prywatnych muszę wrócić do miasta rodzinnego. Właścicielka domaga się opłacenia połowy stawki miesięcznej. Przed podpisaniem umowy nie poinformowała mnie o wadach w mieszkaniu tj. niedziałający telewizor, zepsuta pralka. Czy właścicielka ma prawo wymagać ode mnie opłaty za połowę miesiąca, czy za tydzień? Jaki czynsz powinien być naliczony za korzystanie z wynajętego lokalu tylko przez kilka dni?
Gdyby umowa najmu stanowiłaby, że lokal będzie wynajęty tylko na kilka dni, to wówczas czynsz byłby ustalony jedynie za te kilka dni. Jeśli umowa została zawarta na czas określony to wówczas najem trwa aż do momentu, gdy któraś ze stron nie rozwiąże umowy. Wówczas czynsz należy się także za okres wypowiedzenia (wg. przepisów za trzy miesiące). A zatem łącznie w najkrótszym wariancie czynsz trzeba by zapłacić za co najmniej cztery miesiące. Umowę tę strony mogą także rozwiązać wspólnie, za porozumieniem i wówczas okres ten mógłby być krótszy.
W opisanym przez Panią przypadku można mówić właśnie o rozwiązaniu umowy za porozumieniem. Jeśli właścicielka mieszkania chce od Pani jedynie równowartość czynszu za połowę miesiąca, to powinna się Pani na to zgodzić, bo jest to bardzo korzystne rozwiązanie dla Pani.
Umowa najmu może być zawarta nawet ustnie, więc to, co Pani podpisała, choć może wyglądać prymitywnie, jest ważną umową najmu. Kwestie wypowiedzenia reguluje umowa stron lub w braku umowy lub istotnych zapisów przepisy Kodeksu cywilnego.
W razie braku zapisów w umowie o wypowiedzeniu zastosowanie mają właśnie przepisy. Są one jednak mniej korzystne dla Pani, bowiem wedle przepisów umowę najmu na czas nieokreślony można wypowiedzieć na trzy miesiące naprzód. Więc po tym krótkim zamieszkiwaniu, jeśli rozwiąże Pani umowę to i tak jest Pani zobowiązana do zapłaty za okres najmu i 3 miesięcy wypowiedzenia.
Umów nie wolno od tak sobie zrywać lub zmieniać zdania. Skoro to Pani ma jakieś problemy prywatne, to dlaczego właściciel lokalu ma z dnia na dzień zostać z niczym, skoro miał prawo liczyć że umowa będzie wiązała strony przez jakiś czas?
Ewentualne wady w lokalu mogłyby mieć znaczenie tylko, gdyby były to wady, które ograniczają znacznie lub uniemożliwiają przewidziane w umowie używanie rzeczy lub zagrażają zdrowiu najemcy lub jego domowników. W takim wypadku najemca może żądać odpowiedniego obniżenia czynszu za okres najmu w lokalu z wadami. Nie działający telewizor, czy pralka niestety nie należy do takich wad.
Zalecalibyśmy by w opisanej sytuacji jednak spróbowała Pani się porozumieć z wynajmującą. Skoro ona sama wyszła z propozycją znacznie mniejszej odpłatności. Ważne jest jednak, by w jakiś sposób Pani się zabezpieczyła, tak by właścicielka nie zmieniła po wpłacie zdania i nie żądała jednak pieniędzy za dłuższy okres. Warunkiem dokonania przez Panią wpłaty powinno być podpisanie przez właścicielkę oświadczenia (może być na dokumencie umowy), że strony ustaliły zgodnie, iż w zamian za wpłatę kwoty X wszelkie roszczenia stron wygasają.