Podpisałem umowę najmu lokalu użytkowego. Lokal stał pusty, gdyż załatwiałem koncesję na prowadzoną działalność. Gdy w końcu to mi się udało, pierwszego dnia właściciel oznajmił mi, że nasza umowa już nie obowiązuje, gdyż część lokalu, którą miałem wynajmować, chce przeznaczyć na swoją działalność i teraz straszy mnie wystawieniem faktury na zaległe czynsze. Czy podpisana umowa najmu w ogóle jest ważna i obowiązuje strony, jeżeli protokół przekazania nie został nigdy sporządzony i ja lokalu fizycznie nigdy nie objąłem?.
Brak podstaw do przyjęcia, że umowa jest nieważna. Jeśli nie został sporządzony protokół przekazania, ale jednak wszedł Pan do lokalu (lub choćby miał klucze) i chciał rozpoczynać tam działalność, to lokal został Panu przekazany i Pan go objął. Można wówczas przyjąć, że z dniem otrzymania kluczy najem się rozpoczął i od tego dnia właściciel mógł naliczać Panu czynsz.
To nie wina ani problem wynajmującego, że Pan nie mógł prowadzić swojej działalności bo nie miał Pan koncesji. Jeśli wiedział Pan o tym, że nie rozpocznie Pan prowadzenia działalności z dniem określonym w umowie, tylko później, to należało ująć to w umowie najmu albo gdy okazało się to już po podpisaniu umowy, niezwłocznie podpisać z wynajmującym aneks do umowy ze zmianą daty rozpoczęcia najmu.
W sytuacji jeśli nie otrzymał Pan kluczy i nie wszedł do lokalu, można by uznać, że najem się nie rozpoczął. Wówczas właściciel nie miałby prawa żądać od Pana czynszu, gdy nie miał Pan kluczy do lokalu i nie mógł z niego korzystać. Wówczas zapisy umowy nie zostały wykonane, gdyż nie objął Pan lokalu we władanie.
Stanowisko właściciela lokalu jest kompletnie niejasne. Z jednej strony wynajmujący twierdzi, że Pan jest najemcą i domaga się zapłaty, a z drugiej chce sam zająć część lokalu, czym sam poddaje w wątpliwość skuteczność umowy najmu. Niezrozumiałe też jest, że nie podjął on żadnych działań tj. wezwanie Pana do zapłaty, wypowiedzenie umowy, tylko straszy on wystawieniem faktur.