Mąż był zameldowany w domu swojego dziadka. Dziadek miał dom w dzierżawie od gminy. Zmarł 10 lat temu. Umowa dzierżawy z gminą powinna wygasnąć, bo nikt jej dalej nie przedłużał. Nikt tam nie mieszka od lat. Zgłoszono do gminy, że główny najemca zmarł. Gmina wezwała męża do zapłaty odszkodowania z tytułu bezumownego korzystania z lokalu za okres ostatnich kilku lat. Sprawę skierowano do sądu, a ten wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Mąż nie chce płacić, bo tam nie mieszkał. Gmina rzekomo była zmuszona go eksmitować, choć budynek stał opustoszały. Nigdy wcześniej nie kierowano do męża korespondencji w tej sprawie.
Czy roszczenia gminy są zasadne? Czy należy wnieść sprzeciw na formularzu SP?
Niestety ale roszczenia gminy o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu są zasadne. Wynika to z faktu, że Pani mąż był tam zameldowany. A zameldowanie to urzędowe potwierdzenie, że Pani mąż tam zamieszkiwał. Jeśli tak nie było, to Pani mąż miał obowiązek się wymeldować z tamtego adresu. Odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu ma cechy świadczeń czynszowych i niektórzy sędziowie czasami błędnie uznają to za czynsz.
Zgodnie z przepisami sprzeciw od wyroku zaocznego, zarzuty od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym, sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym; należy złożyć na urzędowym formularzu w sprawach, w których powód dochodzi: roszczeń z umów jeżeli wartość nie przekracza 10.000 zł, roszczeń z rękojmi lub gwarancji, niezgodności towaru z umową, roszczeń o zapłatę czynszu najmu lokali mieszkalnych i opłat bez względu na wartość przedmiotu sporu. W opisanym przypadku obie formy są dopuszczalne - zarówno złożenie na zwykłym piśmie, jak i na formularzu.
Niestety tę niekorzystną sytuację spowodował Pani mąż, gdy nie wymeldował się z domu dziadka. Osoba, która nie mieszka pod danym adresem, ma obowiązek się wymeldować pod groźbą kary grzywny. To właśnie z tego powodu gmina i sąd uznają, że skoro Pani mąż był zameldowany pod danym adresem to znaczy, że tam mieszkał. A jak ktoś mieszka, nawet bez umowy, to należy się właścicielowi odszkodowanie. Według przepisów osoby zameldowane odpowiadają solidarnie za zobowiązania czynszowe i opłaty związane z tymże zamieszkiwaniem z faktycznym właścicielem lub najemcą lokalu.
Umowa najmu, czy dzierżawy nie jest warunkiem dochodzenia roszczeń. Jak ktoś z czegoś korzysta nawet bez umowy, to musi się liczyć z możliwością dochodzenia odszkodowania za takie korzystanie.
W opisanej sytuacji możecie Państwo podjąć próbę i wnieść sprzeciw w terminie. Wnosić w nim o oddalenie powództwa i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania od powoda na Państwa rzecz. Podnieść zarzut przedawnienia roszczeń dochodzonych pozwem, gdyż roszczenia o świadczenia okresowe przedawniają się po 3 latach. Tak więc odpadają już wówczas roszczenia wcześniejsze, niż te sprzed 3 lat licząc od dnia wniesienia pozwu do sądu.
Nawet jeśli gmina w pozwie dochodziła tylko roszczeń znacznie starszych, to trzeba tego rodzaju stanowisko prezentować, bo gmina może ograniczyć powództwo tj. że dotyczy to roszczeń tylko z ostatnich 3 lat. Możecie tutaj Państwo jedynie iść w tym kierunku, że mąż faktycznie zamieszkiwał gdzie indziej, nie był o niczym powiadamiany, nie otrzymywał żadnych pism, wezwań. Ponadto, że powiadomiono gminę o śmierci dziadka, a gmina nie podjęła żądnych działań w tej kwestii, nie przysłała aneksu do umowy z ustaleniem kwoty czynszu i opłat. Jako wnioski dowodowe trzeba zgłosić wszystko, co możliwe, świadków, dokumenty.