Jestem oskarżona o spowodowanie wypadku
drogowego oraz kolizję (było to jedno zdarzenie). Przejechałam na czerwonym
świetle doprowadzając do zderzenia z innym pojazdem. Jedna osoba odniosła
obrażenia powyżej 7 dni (pasażerka, która ze mną jechała), kierowca z drugiego
samochodu nie odniósł obrażeń. Sprawę za spowodowanie wypadku już miałam
(art. 177 § 1 kk). Zostałam ukarana i obciążona kosztami. Po zakończeniu
sprawy karnej postawiono mi zarzut z kodeksu wykroczeń o spowodowanie kolizji
(art. 86 § 1 k.w.) z innym pojazdem. Czy sąd karząc mnie za wykroczenie może
odwiesić karę pozbawienia wolności, którą dostałam w tej pierwszej sprawie?
W opisanej
sytuacji mamy do czynienia z tzw. zbiegiem przestępstwa z wykroczeniem.
Z przepisu art.
11 § 1 k.k. wynika, że jeden czyn może stanowić jedno przestępstwo. Ponieważ
wykroczenia stanowią odrębną kategorię czynów zabronionych, jednoczesna
odpowiedzialność
za przestępstwo i wykroczenie nie stanowi złamania normy z art. 11 § 1 k.k.
W kodeksie
wykroczeń natomiast ustawodawca umieścił art. 10, który w paragrafie pierwszym
stanowi, że w przypadku, gdy czyn wypełnia jednocześnie znamiona przestępstwa i
wykroczenia, orzeka się w sprawie i o przestępstwo i o wykroczenie. Jeżeli
orzeczono za nie kary lub środki karne tego samego rodzaju, wykonuje się karę
lub środek surowszy.
Gdy na sprawcę
nałożono np. karę pozbawienia wolności za przestępstwo
i karę grzywny
za wykroczenie, to kary i/lub środki karne, które zostały orzeczone tylko
za przestępstwo, albo tylko za wykroczenie, podlegają odrębnemu wykonaniu.
Zatem sąd nie odwiesi Pani wykonania kary pozbawienia wolności warunkowo zawieszonej na okres próby,
bowiem takie odwieszenie mogłoby nastąpić tylko w sytuacji, gdyby popełniła
Pani inne, kolejne przestępstwo, już po wydaniu wyroku skazującego. A przecież tu chodzi o
to samo zdarzenie, w tej samej dacie a nie o jakiś inny późniejszy, nowy czyn. Takowego przecież Pani nie popełniła a przynajmniej nic takiego nie wynika z Pani opisu. Więc nie
ma możliwości by sąd odwiesił wykonanie kary pozbawienia wolności. Gdyby w taki sposób działał wymiar sprawiedliwości, to nie miałby wiele wspólnego ze sprawiedliwością. Raczej byłby to system nadmiernie opresyjny, gnębiący obywateli. A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi.
Wszystko o ile po raz kolejny nie doprowadzi Pani do takiego groźnego zdarzenia drogowego, podczas którego ktoś by
ucierpiał. W tym wszystkim chodzi przecież o to, by na naszych drogach było bezpieczniej.